Amor Towles - Dżentelmen w Moskwie


Wyobraźcie sobie, że jesteście artystami, ściślej ujmując poetami, który swoją twórczością szkodzą swojemu państwu. W ramach kary oraz swego rodzaju, zadość uczynienia, za już wyrządzone szkody, zostajecie zesłani do Hotelu w centrum Moskwy. Staje się on waszym więzieniem na kilkanaście lat. Przekroczenie progu Hotelu Metropol w stronę miasta, grozi gorzkimi konsekwencjami. Taki właśnie jest Dżentelmen w Moskwie, historia hrabiego Aleksandra Rostowa mającego okazję przyglądać się, zza okien hotelowych Moskwie, w czasach jej największych przemian.

Bynajmniej zmiany nie dotyczą wyłącznie miasta, ulic a raczej to w narodzie Rosyjskim pęka szklana carska kula, która do tej pory nadawała społeczeństwu podział. Spuścizna wielu wieków zostaje wyjałowiona, zniszczona, na rzecz nowego ustroju, hrabie i baronowie od tej pory nie istnieją, ich dotychczasowe życie w ojczyźnie zmienia się nierzadko w koszmar. Komunizm wlewa się do Moskwy, nie zostawiając jej takiej samej jak wcześniej.

W "Dżentelmenie..." obserwujemy degradacje, wielkie rozczarowanie nowym ustrojem, bohater często powraca z nostalgią do kart przeszłości, gdzie wszystko według niego było piękne i drogocenne. Z okien hotelowych, wydawać by się mogło, nie można wiele przeżyć ani zobaczyć, lecz goście odwiedzający Metropol już wprowadzają nadchodzące zmiany. Kultura kuleje, a obserwowany świat hrabiego staje w ruinie. Jak żyć? Chciałoby się powiedzieć. Hrabia Rostow również długo się nad tym zastanawiał. Wraz z mijającym czasem dostosowuje się on do nowości w jego ojczystym kraju, niechętnie, ale jednak. Dawni przyjaciele odchodzą, bądź giną na dalekich krańcach Syberii, a on ma swój azyl. Poniekąd więzienie w Hotelu Metropol staje się wybawieniem bohatera, uniknięciem zagłady.

 Dzięki niesamowitej prozie i wielowątkowości tej powieści, możemy doskonale wejść w skórę Rostowa. Jego rozgoryczenie, frustracja oddziałowują również na nas czytelników, przez co mamy chęć zatrzymać nasze chwile, by nostalgicznie móc do nich powracać, z uśmiechem na twarzy. 

W poprzednim poście usytuowałam "Dżentelmena w Moskwie" na pierwszej pozycji, jako najlepsza książka poprzedniego roku. Ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, zmieniając tym samym mój punkt widzenia. Sama osobiście czytam chętnie powieści, tyczące się Rosji i jej historii, ponieważ czasy carskie były moim zdaniem interesujące i spokojne jak na Rosję.
Tutaj Amor Towles przybliża nam okres zniesienia caratu, ukazuje życie tych, którzy musieli zrzucić rodzinną spuściznę i nagle z dnia na dzień być normalnym człowiekiem, co oznacza brak tytułu i wielkiego nazwiska. 

Z całego serca polecam wam lekturę Dżentelmena w Moskwie. Cudowna książka dla każdego i w każdym wieku. 

Serdecznie pozdrawiam Love Read Sleep. 



"Zabawne, pomyślał Aleksander Iljicz, szykując się do opuszczenia apartamentu. Od najmłodszych lat musimy uczyć się żegnać z przyjaciółmi i rodziną. Zegnamy się z rodzicami i rodzeństwem na dworcu, odwiedzamy kuzynów, uczęszczamy do szkół, trafiamy do pułku, bierzemy ślub albo wyruszamy za granicę. To nieodzowny element ludzkiego doświadczenia, że nieustannie bierzemy jakiegoś drogiego nam człowieka w objęcia i życzymy mu wszystkiego dobrego, pocieszając się myślą, że wkrótce się z nami skontaktuje."


"Hrabia od lat z lekkim uśmiechem myślał o tym, że to czy tamto ma już za sobą- na przykład pisanie wierszy, podróże albo romanse. Tak naprawdę nigdy w to jednak nie wierzył. W głębi serca wyobrażał sobie, że nawet, jeśli te aspekty jego życia nie są teraz pielęgnowane, spoczywają gdzieś na obrzeżach, czekając na ponowne wezwanie. Dziś spoglądając na butelkę w swojej dłoni, nagle uświadomił sobie, że naprawdę ma już wszystko za sobą. Dlatego bolszewicy, tak zdecydowanie dążący do ukształtowania przyszłości na własną modłę, nie spoczną, póki nie wyrwą z korzeniami, nie roztrzaskają i nie wymarzą ostatnich pozostałości jego Rosji"




Popularne posty z tego bloga

F. Scott Fitzgerald - Dla Ciebie moge umrzeć i inne zagubione opowiadania.

Mali Bogowie: O znieczulicy polskich lekarzy / Jak umierają Polacy - Paweł Reszka

"Człowiek, który widział więcej" Eric Emmanuel Schmitt