Roczne podsumowanie, czyli co miło się czytało, a co rozczarowało.




Witam was wszystkich bardzo serdecznie, w kolejnym poście. Dziś powoli zagłębimy się w kończący się rok 2017 i w książki, które pomimo małej ilości czasu, udało mi się przeczytać. 
Zacznę może od tego co mnie wyjątkowo rozczarowało w 2017, a mianowicie mam 3 pozycje, zasługujące na miano niewypału, bądź porażki literackiej.

Numer 1: Książę Lestat- Anne Rice 
Dawno, dawno, przedawno się tak nie rozczarowałam. Jak na fankę Kronik Wampirów przystało, cieszyłam się niezmiernie, że Anne Rice kontynuuje tą sagę i wydaje kolejną powieść, czekałam z niecierpliwością na tą książkę. Bynajmniej... z każdym rozdziałem załamywałam się coraz bardziej. Anne Rice piszę na siłę, kombinuje, wydusza z bohaterów najodleglejsze fakty i mąci nimi aby tylko nadać książce charakter. Po przeczytaniu, nawet nie doszłam do końca, postanowiłam zaprzestać i więcej nie sięgać po następne Kroniki, zatrzymam się tam gdzie jeszcze autorka nie poci się przy pisaniu niestworzonych historii. 

Numer 2: Margo- Tarryn Fisher
Najbardziej polecana książka 2017 roku, była wszędzie i na każdym rogu, w każdej księgarni. Blogowiczki zachwycają się po dziś dzień prozą Tarryn Fisher, choć jej poziom jest tak mizerny, że czyta się to jak artykuł z "Detektywa". Nie rozumiem fenomenu tej książki. Tą autorkę poznałam w jej poprzednich romansidłach, które swoją lekkością i nienachalną tematyką, w stylu 30 Twarzy Greya, były do przejścia i do przeczytania. Kupując Margo pomyślałam: Hmm od prostych romansideł po kryminał młodzieżowy, to duży przeskok- nie sądzicie? I wcale się nie myliłam, Tarryn Fisher powinna zostać w niszy romansideł i dać sobie spokój z kryminałami. 

Numer 3: Lord John i sprawa osobista- Diana Gabaldon
Kolejna pozycja, w niejednym kraju numer jeden w sprzedaży, początek sagi Lorda Johna. Być może to nie najgorsza książka, ale i nie najlepsza, a na pewno nie zasługuje na miano odkrycia roku. Historia osadzona w XIX wieku, wartka akcja i bardzo dużo akcentów homoseksualnych, do tego stopnia, że aż to razi. Nie wiem, czy Diana Gabaldon chce w tej powieści propagować związki jednopłciowe, czy może ta saga jest im po prostu poświęcona. Ciężko szło czytanie tej powieści, pomimo dobrego wątku kryminalnego, akcja z tytułowym Lordem Homo Johnem była niesmaczna.

Ciekawi was co sprawiło mi czytelniczą radość? Oto moi ulubieńcy 2017:

Dżentelmen w Moskwie- Amor Towles
Ta pozycja czeka jeszcze na recenzje, która ukaże się już wkrótce, tymczasem, proszę was, zakupcie tą ją. Dżentelmen w Moskwie to cudowna słodko-gorzka pozycja na temat Rosji i jej przemian, z perspektywy dawnego szlachcica, dziś zdetronizowanego do poziomu zwykłego mieszczanina, mieszkańca Hotelu Metropol. Poeta, który za karę, zostaje uziemiony w hotelowym pokoju, opowiada nam historię swojego życia... rozsiądźcie się wygodnie i otwórzcie książkę, a obiecuje wam, nie oderwiecie się od niej przez najbliższy tydzień. 

Camilla Lackberg - Księżniczka Lodu
Po raz pierwszy sięgnęłam, dzięki swojemu mężczyźnie :-*, po pierwszą pozycję z sagi Camili Lackberg i w żadnym stopniu się nie rozczarowałam. Czasami mówię: to książka, którą czyta się w odpowiedniej chwili i która, robi odpowiednie wrażenie, trafiona. Zaiste, ta saga jest cudownie napisana oraz akcja w skandynawskim zimnym klimacie, czegóż chcieć więcej?. Perypetie młodej pisarki Eriki oraz oddziału kryminalnego we Fjallback'ce w zniewalający sposób łączą się i tworzą ciekawą całość. Już kolejna książka czeka na półce, a ja nie mogę się doczekać by po nią sięgnąć.

Głębia Challengera- Neal Shusterman
Książka skierowana dla każdego, w każdym wieku na temat tego, czym jest choroba psychiczna. Wyjątkowym atutem tej książki jest perspektywa, w której została ona napisana- perspektywa dziecka. Nie pomyślałabym, że można w taki sposób potraktować to zagadnienie, tak dokładnie opisać działanie leków psychotropowych. Takich informacji nie przekazuje się w podręcznikach od farmakologi. Z jednej strony mamy historię piracką, która staje się pełną rzeczywistością w której żyje główny bohater. Warto napomknąć, iż inspiracją do napisania tej powieści były, osobiste zmagania autora z chorobą psychiczną syna. 

Tak oto przedstawia się mój ranking. Oczywiście pozostałe książki, również są dobre i godne polecenia, bynajmniej, te wymienione wyżej mają w sobie odrobinę więcej tego co dobre i tego co złe :-) Mam nadzieję, że kolejny rok również obficie obdarzy nas książkami, a co najważniejsze czasem- aby móc spokojnie usiąść i zatopić się w kolejnych przewracanych stronach.

P.S A już w następnych dniach... Dżentelmen w Moskwie oraz poświąteczny Bookhaul <3 Już Was serdecznie zapraszam :-*

Love Read Sleep





Popularne posty z tego bloga

F. Scott Fitzgerald - Dla Ciebie moge umrzeć i inne zagubione opowiadania.

Mali Bogowie: O znieczulicy polskich lekarzy / Jak umierają Polacy - Paweł Reszka

"Człowiek, który widział więcej" Eric Emmanuel Schmitt