Face Paint Lisa Eldridge

Lisa Eldridge jest współczesną kobietą sukcesu i guru wszystkich miłośniczek pudru, szminki i podkładu, które choć odrobinę interesują się makijażem. Niedawno do księgarni na całym świecie trafiła jej książka pod tytułem "Face Paint".

Ta książka niewątpliwie ma swój urok, gruba twarda okładka, nietypowy duży format, który przypomina album ze zdjęciami oraz pełna rewii barw twarz. Za to dostaje ogromnego plusa.
Jednakże nie można oceniać książki po jej okładce, zatem ruszamy wgłąb jej treści.
Face Paint to podróż w czasie, Lisa Eldridge zabiera nas do dalekich krańców naszej Ziemi aby polemizować na temat makijażu i jego roli na przestrzeni wieków. Pierwsze rozdziały dzieli na podstawowe barwy : czerwień, czerń i biel, jako, że one są najbardziej charakterystycznymi i standardowymi kolorami od których zaczyna się historia makijażu. Autorka przywołuje również ikony stylu i wizażu, kobiety odważne które, zapoczątkowały malowanie i koloryzację twarzy. W tej pozycji nie brakuje wielu interesujących ciekawostek z życia gwiazd. Dowiadujemy się jak gwiazdy Hollywoodu rozpoczynały swoje kariery na wielkim ekranie, oraz w jaki sposób dbały o swoją urodę. Dużym zaskoczeniem, może być fakt, że pierwsze aktorki własnoręcznie musiały zadbać o swój wizerunek, oto jak będą prezentować się w danym filmie. Mogę z ręką na sercu powiedzieć : Kobiety nie miały lekko!. Postrzeganie makijażu w renesansie czy nawet w czasach współczesnych, przed wybuchem I wojny światowej to dwie biegunowo odległe kwestie. Z jednej strony makijaż to zło wcielone, przemawiający przez kobiety diabeł a z drugiej strony odwaga i podkreślenie charakteru. Niewątpliwie malowanie twarzy było nierozłącznym aspektem wyglądu kobiety.


Face Paint to również przybliżenie pierwszych małych firm kosmetycznych, które ówcześnie są na światowym rynku, na najwyższej półce. Ich walka ze stereotypami oraz podejście i walka o klientele to niebywałe zjawisko. W tej części nie brakuje zaskakujących ciekawostek, lecz nie chcę wam ich spojlerować. Ja osobiście byłam baaardzo zaskoczona pochodzeniem niektórych założycieli firm kosmetycznych :-)

Mogłabym na prawdę wiele opowiadać o tej książce, ponieważ to skarbnica wiedzy. Wydaje mi się, że to pierwsza tego typu książka mówiąca o makijażu, z perspektywy historii, osobistości oraz firm. Z zasady spotykamy się z poradnikami, na temat tego: jak się malować? Ale książka mówiąca o tym: dlaczego w ogóle kobiety się malują? To zupełna nowość.
Face Paint to biblia dla wizażystek i makijażystek. Lecz nie tylko specjalistki powinny ją mieć na półce, kobiety zajmujące się hobbistycznie makijażem, znajdą w niej wiele dobrego a przede wszystkim inspirację do działania oraz do zgłębiania makijażu od podstaw.
Serdecznie polecam przeczytanie tej książki. Face Paint to niewątpliwie perełka, którą przeczytałam w 2018 roku. Zatem dziewczyny, pędzelki w ruch i lećcie do księgarni!

Pozdrawiam Was serdecznie
Love Read Sleep

P.S Nowość dla Was, moje konto na Instagramie
https://www.instagram.com/love_read_sleep/


Popularne posty z tego bloga

F. Scott Fitzgerald - Dla Ciebie moge umrzeć i inne zagubione opowiadania.

"Helisa" Marc Elsberg

"Człowiek, który widział więcej" Eric Emmanuel Schmitt