"Człowiek, który widział więcej" Eric Emmanuel Schmitt

Co byście zrobili, jeśli mielibyście szanse na spotkanie z Bogiem?
Jakie pytanie byście mu zadali?


Augustin to specjalny mieszkaniec Charleroi, bezdomny nastolatek, bez swojego miejsca na Ziemi, bez rodziny i przyjaciół. W redakcji gazety "Demain" pracuje wolontaryjnie, bez wynagrodzenia, przez co cierpi głód i niedostatek. Jednakże w całej swojej biedzie Augustin ma pewien dar, a mianowicie, widzi umarłych. Nie są to zwykłe zjawy ale realne postacie, które chodzą za żyjącymi i mają zdolności wpływania na swojego wybrańca. Jednakże, posiadanie ów zdolności nie jest powodem do radości a bardziej strachem i izolacją. Bohater nie chcę się dzielić tą informacją, przez co w silniejszy sposób zamyka się przed światem, w którym przyszło mu żyć.
Na placu św. Karola dochodzi do ataku terrorystycznego. Miejscowy chłopak wysadza się w powietrze, zabierając ze sobą niewinne osoby, które w tym momencie znajdowały się w jego pobliżu, ale nie Augustina. Jako jedyny widział sprawcę i wie, kto jest odpowiedzialny za śmierć tak wielu osób.
W tym momencie główny bohater rozpoczyna podróż wgłąb ludzkiej natury, dlaczego czynimy zło i co nas do niego popycha?. Tutaj nierozłącznym aspektem jest wiara, Bóg oraz my, ludzie, którzy fałszywie odczytujemy słowa Pana. Augustin przeprowadzi wywiad z Bogiem i spyta się go, dlaczego czynimy tak wiele zła? A odpowiedź na to pytanie, będzie dla Was nie lada zaskoczeniem.


To moje pierwsze spotkanie z tym autorem, wcześniej ze słyszenia znałam powieść "Oskar i Pani Róża" lecz nigdy, na dobrą sprawę, po nią nie sięgnęłam. "Człowiek, który widział więcej" to niesamowita mistyczna podróż. Schmitt zadaje nam nadrzędne pytania, skłania do refleksji nad tym w kogo wierzymy? i kim ta postać jest. W swojej książce nie raz zabiera Nas ze sobą do najciemniejszych aspektów religii, a wręcz oskarża Boga o całe zło. Osobiście dało mi to wiele do myślenia. Opisanie naszej wiary, Biblii oraz tych którzy ją nam przełożyli zmieniło mój punkt myślenia, bo czy to nie Bóg każe nam zabijać w jego imieniu?

Nie spodziewałam się po tej książce takiego impulsu. Ciekawą sprawą jest ulokowanie samego autora w powieści, ponieważ staje się on głównym bohaterem zaraz obok Augustina. Nigdy dotąd z takim precedensem się nie spotkałam. Był to swego rodzaju samo-wywiad, napisanie swoich przemyśleń i zdania na temat terroryzmu i zła.
Kolejnym odkryciem był spirytyzm, możliwość widzenia zmarłych oraz powód dla którego się nam pojawiają i przemierzają z nami nasze życie, zrobiło to na mnie ogromne wrażenie a nawet mogłabym uwierzyć w tą niecodzienną myśl. Jednakże, nie zdradzę wam jej, ponieważ musicie sami sięgnąć po tę książkę i przeczytać ją ze zrozumieniem.

Człowiek, który widział więcej - to piękna powieść, coś dotąd niespotykanego. Zdecydowanie mogę Wam ją polecić, jako odskocznia od codziennego życia. Po lekturze zostajemy z naszymi myślami i wnioskami. Jest to ten rodzaj książek, które zostawiają niezniszczalny znak na naszych duszach i otwierają drzwi do wyższego pojmowania świata. Nie fizyka, nie nauki ścisłe a filozofia. Czyste logiczne myślenie.



Sięgnijcie po tą pozycje niezwłocznie, dajcie się ponieść Schmittowi dotąd nieodkrytych pokładów Waszej wiary bądź niewiary. Jestem pewna, że zrobi ona na Was bardzo, bardzo dobre wrażenie.

Serdecznie Was pozdrawiam w ten śnieżny berneński dzień <3
Love Read Sleep



Popularne posty z tego bloga

F. Scott Fitzgerald - Dla Ciebie moge umrzeć i inne zagubione opowiadania.

"Helisa" Marc Elsberg

Mali Bogowie: O znieczulicy polskich lekarzy / Jak umierają Polacy - Paweł Reszka