Diana Gabaldon "Lord John i sprawa osobista"

Londyn XVIII wiek, brudne i ciemne ulice, niebezpieczne zakamarki i morderstwo w tle. Główny bohater Lord John Grey stoi przed dwoma wyzwaniami, jednym z nich jest schwytanie zabójcy towarzysza broni a drugim zdekonspirowanie adoratora swojej siostry oraz niedopuszczenie do skandalu. Diana Gabaldon pieczołowicie opisuje Londyn i jego tajemnice oraz odkrywa przed nami skrywane tabu tamtych czasów.

Opis książki bardzo do mnie przemówił, spodziewałam się ciekawie osadzonego w czasie morderstwa, typowego bohatera kryminałów na wzór Sherlocka Holmesa, to jednak nie było to. Lord John to nietuzinkowa postać ale i nie najbardziej utalentowany detektyw, na dodatek homoseksualista. Ten aspekt chyba najbardziej mnie zniesmaczył. Pomimo dość delikatnego opisania stosunków, czułam się zdegustowana, jak gdyby Diana Gabaldon chciała coś światu udowodnić, że detektyw gej to nie od dzisiaj tylko od dawna temat nr 1 i że jest to najnormalniejsza rzecz na świecie. Nie jestem homofobem ale jednak gdzieś te historie mężczyzn spotykających się potajemnie w Lewandowym Domu by przeżyć coś niesamowitego z innymi młodymi mężczyznami.... po prostu to nie dla mnie. A może to nowa droga w powieściach kryminalistycznych?
Wątek choroby wenerycznej narzeczonego siostry Lorda Johna, sama nie wiem, wydało mi się to być bardzo słabe i takie bez polotu. Musicie ocenić sami tą książkę. Dla mnie była ona po prostu względnie dobra, tylko sprawa morderstwa i klimat XVIII wiecznego Londynu wzbudziły we mnie pozytywne odczucia.

Popularne posty z tego bloga

F. Scott Fitzgerald - Dla Ciebie moge umrzeć i inne zagubione opowiadania.

"Helisa" Marc Elsberg

Mali Bogowie: O znieczulicy polskich lekarzy / Jak umierają Polacy - Paweł Reszka